Kiedy masz 10 milionów, nawet przy 4% rocznym zysku, w ciągu roku masz 400 tysięcy pasywnego dochodu. Na tym etapie, zasadniczo nie musisz już martwić się o koszty życia. Czynsz, jedzenie, opieka zdrowotna, wydatki rodzinne, nie są już ciężarem na twoim sercu. Prawdziwą ważną zmianą jest: po raz pierwszy masz prawo do podejmowania decyzji bez pośpiechu. Możesz nie robić czegoś, jeśli ci się nie podoba, nie musisz znosić, jeśli nie chcesz, nie musisz się męczyć dla rachunków na następny miesiąc. Wiele osób myśli, że sukces to zarobienie pierwszego kapitału, ale prawdziwy punkt zwrotny to ten moment: kiedy twoje pieniądze zaczynają dźwigać ciężar życia za ciebie. Od tej pory, pracujesz, bo chcesz; wybierasz, bo masz wolność; a nie dlatego, że boisz się braku dochodu.